piątek, 5 kwietnia 2013

Agatowy wisior.

Przez ostatnie dwa dni pracowałam nad dwoma naszyjnikami jednocześnie. Oba w różnym stylu. Na chwilę obecną udało mi się wykończyć i pokazać jeden.
Wisior - główną ozdobę stanowi agat w kolorze fioletowym, który kupiłam na targach kamienia, które odbyły się 16-17 marca w Arenie. Niestety jak wszystko co planuje zrobić, nowe, czy ekstra leżał i dojrzewał. Został mi jeszcze taki sam w kolorze niebieskim :)

Kamień jest dość potężny bo w najszerszych miejscach ma 6,5 x 5,0 cm. Ponieważ wygląda przepięknie w świetle postanowiłam nie zabierać mu przeźroczystości i nie oplatać go jak kameę przyklejając do filcu.
Oplotłam brzegi kamienia tworząc oprawę wokół niego. Dzięki temu nie ma znaczenia, którą stronę się go założy - z obu wygląda tak samo.


Co najśmieszniejsze najwięcej pracy zabrał mi sznurek. Zaplotłam go sama. A dlaczego?
Zaczęłam robić do naszyjnika sznur koralikowo-szydełkowy jednak w połowie uznałam, że za dużo koralików i średnio to wygląda. (z sznura powstał drugi naszyjnik, który pokarzę jak skończę :) )
Kombinowałam trochę z tym na czym miałby mój kamień zawisnąć aby dobrać kolor i okazało się, że leżący  od dłuższego czasu w mojej szafie sznurek poliamidowy jest idealny. Nie mogłam oczywiście mojego kamienia, tak sobie powiesić na nim ;)  Przez cały wczorajszy wieczór siedziałam w internecie w poszukiwaniu schematów na makramę żeby ładnie zapleść sznurek i......w końcu przypomniała mi się bransoletka jaką zrobiła Kasia z Światka Koralików - strzał w 10! Makramowy sznurek pasuje idealnie.
Niestety wykonanie zabrało mi więcej czasu niż oplatanie kamienia :(



Na koniec zrobiłam ozdobny guziczek :)

Do wykonania użyłam Toho 8/o w kolorze Inside-Color Rainbow Rosaline-Opaque Purple Lined, Toho 11/o Metalic Amethyst Gun Metal (piękny kolor! jestem fanką metalic-ów), oraz oczywiście moje ukochane Hematite 15/o na wykończenie :)

Już się nie mogę doczekać aż usiądę do niebieskiego agatu. Strasznie żałuję, że nie kupiłam tego więcej. Wzięłam tylko dwie sztuki w obawie, że nie da się ich opleść. Kamienie mają bowiem bardzo nieregularny - powiedziałabym "poszarpane" brzegi. Cóż teraz będę musiała poczekać do następnych targów albo poszukać sklepu w P-ń.
Kamień bowiem obrabia się rewelacyjne a efekt samą mnie zauroczył  tak, że zastanawiam się czy go nie zatrzymać dla siebie :)

2 komentarze:

  1. Wisior sliczny, a ładne agaty sa od kilku dni w RoyalStone.
    Nie wiedziałam, że jestes z Poznania;) Pozdrawiam, Weronika

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za info, zaraz sobie sprawdzę :)
    Jestem poznanianką przeprowadzoną do Zalasewa ;)
    Pozdrawiam również :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi Was gościć na moim blogu. Czekam na Wasze opinie i sugestie. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)