poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Żywica i pomysł na własnie kaboszony....

Od kilku tygodni bawię się i uczę żywicy. Lubię jak biżuteria jest oryginalna i unikatowa. Dlatego bardzo spodobał mi się pomysł wykonywania własnych kaboszonów i elementów biżuterii z żywicy.
Na razie, uczę się jak ją obrabiać oraz jak i z czym ją mogę łączyć. Przygotowuję formy do wylewu itd.
Minusem produkcji jest czas - niestety żywica schnie 72 godziny. Dopiero wtedy wiem, czy coś mi się udało, wyszło fajnie tak jak chciałam i nadaje się do mojej "wizji".
Potem, kombinuję z obrobieniem (szlifowanie itp.) aby przygotować mój żywiczny "wytwór" pod zdobienie koralikowe.
Na razie, udało mi się zakończyć dwa naszyjniki.
Efekt mnie samą zadziwił...tak więc nie będzie to koniec tego typu prac. Postaram się o kolejne :)

Co Wy na to?




Naszyjnik z Toho w kolorze: Metallic Juna Bug, Transparent Frosted Teal, Opaque Turquoise. Kaboszon wykonałam z żywicy - kaboszon ma kolor srebrny. Średnica 4 cm.






Naszyjnik wykonała z koralików Toho w różnych odcieniach Topaz. Naszyjnik jest dwustronny :)
Oplecione kółeczko wykonałam sama z żywicy :) Średnica 4 cm.

Bransoletki bez rozpinania....?

Cóż jak już wspominałam w poprzednim poście - szukam rozwiązania na ładne, oryginalne bransoletki bez rozpinania. Mam Klientki, które maja kłopoty z zapinaniem lub mają uczulenie na metalowe elementy zapięć.

W zeszłym tygodniu siedziałam z kartką, ołówkiem...planowałam przerzucałam koraliki w szafie i ... w końcu  wymyśliłam 3 wzory. Dałam je w świat do testowania - co do rozmiaru i czy w ogóle się podobają.
Ze względu na weekend majowy trochę na refleksje poczekam. Mogę je jednak już Wam pokazać.

Moje wstępne prototypy :)

Najpierw zrobiłam złotą, potem na bazie jej wykombinowałam kremową.
A idąc dalej stworzyłam (zdjęcie poniżej) różowo-morelową.

Myślę, że to nie koniec kombinacji, bo sposób zaplatania jest fajny, dość szybko się robi - najszybciej złotą, a najdłużej tą różową. Opierając się na wzorze tylko złotej można wiele wykombinować - można rożne kolory, rozmiary, trochę skręcić ją itd.....




wtorek, 23 kwietnia 2013

Bransoletka z SuperDuo bez rozpinania.

Wykonałam ją na próbę. Nie wiedziałam ile koralików zużyję i jaka powinna być ich ilość w obwodzie.
Ponieważ pomysł bardzo mi się spodobał - dużo osób ma problemy z zapinaniem bransoletek albo ma uczulenie na metale nieszlachetne - siedziałam nad tym cały dzień.
Z małymi błędami udała się - z małymi - hmmm 4 razy pękła mi żyłka - próbowałam ją bowiem zrobić na jednej żyłce tak więc była bardzo długa i mi się plątała :(


Teraz jak już wiem ile co i jak nie mogę się doczekać kiedy będę miała czas usiąść do kolejnej w jakimś bardziej szczęśliwym zestawieniu kolorystycznym. Tą bowiem zrobiłam z SuperDuo, które od dłuższego czasu leżały w szafie i nie były mi koniecznie potrzebne. Nie wiedziałam też czy mi wyjdzie bransoletka więc wyszło jak wyszło.
Bransoletka jest bardzo czasochłonna i koralikochłonna.
Myślę jednak, że efekt jest wart zachodu :)


Oponki z SuperDuo

Z SuperDuo, Toho i ciosanych koralików można wyczarować takie cuda.....


Bransoletki wyszły urocze - to takie bardziej efektowny, świecący i unikalny pomysł na modułowy koralik, który można wykonać samemu.
Po raz pierwszy użyłam silikonowej rurki jako podstawy nie wiem jak to się przyjmie ponieważ samemu zapina się je dość ciężko. Wciskane zapięcie ciężko się wciska. No chyba, że ktoś ma małą dłoń to łatwo się przeciskają bez odpinania - silikon jest trochę elastyczny i się ciągnie.
Cóż muszę poczekać na opinie użytkowniczek....

Kolczyki z SuperDuo

Hi, znalazłam zdjęcie tych kolczyków (w innym kolorze) w internecie. Bardzo mi się spodobały więc siedziałam i siedziałam, patrzyłam i patrzyłam na ich zdjęcie aż doznałam olśnienia jak je zrobić.
Tak więc są trójkąciki z SuperDuo, Rizo i szklanych perełek 8 mm.


Bransoletka Heart II - czyli kolejne wykorzystanie serduszka.

Serduszko, które przedstawiłam w wcześniejszym poście tak mi się spodobało, że zrobiłam jeszcze jeden wzór bransoletki z jego udziałem.
Serduszko jest w niej bardziej widoczne :)

środa, 17 kwietnia 2013

Wiosenny lariat

Pamiętacie, kiedy opublikowałam post: "Agatowy wisior" pisałam, że zamierzałam go zawiesić na szydełkowo-koralikowym sznurze jednak zdecydowałam się tego nie robić i powstał drugi naszyjnik.

Zabrał mi on bardzo dużo czasu i pracy...i pożarł mnóstwo koralików. Myślę jednak, że było warto przysiedzieć.

Inspiracją do wykończenia sznura była wiosenna aura - na dworze szaro a kalendarzowa wiosna - na drzewach już dawno powinny się znajdować pąki i kolorowe kwiaty.
Stąd kolorystyka i moje wykończenie: pąki i kwiaty w odcieniach szarości.






Mój naszyjnik to lariat z dużą możliwością zmiany i wykorzystania.
Wszystkie ozdoby naszyjnika są odpinane. Można uch użyć osobno i razem, oto kilka propozycji:
- sam sznur koralikowo-szydełkowy - można zapiąć i nosić jako podwójną, krótką kolię
- sznur zwinięty w krótką kolię z samym kwiatem dla ozdoby
- sznur z ozdobnymi pąkami bez kwiata z pajotową opaską lub zawiązany na supeł
- i wreszcie sam kwiat - to broszka.
A to tylko kilka kombinacji :)






Do wykonania naszyjnika użyłam koralików:
- Toho 8/o - Metallic Hematite
- Toho Treasure - Metallic Hematite
- Toho 11/o - Silver-Lined Gray
- Toho 15/o - Metallic Hematite, Metallic-Silver-Frosted Antique Silver, Silver-Lined Gray
- Szlifowane okrągłe 16 mm - Szare z efektem
- Szlifowane okrągłe 3 mm - szare, bezbarwne, czarne, hematytowe
- Szlifowane okrągłe 6 mm - czarne
- Szlifowane owalne 4 mm - bezbarwne
- Bicone 3 mm - bezbarwne
- CzechMate Tile

Ponadto:
-Swarovski rivioli 12 mm w kolorze Aquamarine

Pracę postanowiłam zgłosić do konkursu:








poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Komplet z TRIANGLI 11/o

Japońskie koraliki w kolorze morskiej zieleni, matowe, galwanizowane - czyli TOHO Trangle 11/o - JESTEM W NICH ZAKOCHANA OD DZIŚ.
Wykonałam z nich szydełkowo-koralikową bransoletkę i kostkę peyote. Na żywo jeszcze piękniejsze! 
Ja jestem zachwycona, a co Wy na to?





sobota, 13 kwietnia 2013

Serduszko - charms.

Mąż się śmiał, że troszeczkę się spóźniłam bo walentynki już były ale serduszka są tak urokliwe i odpowiednie na wiosenną aurę ;)


Na stronie: http://jenabdc.wix.com/jena#!young/c19sh cała kolekcja bransoletek SD HEART.




Cóż, stworzyłam małą kolekcję serduszek :)
Do ich stworzenia potrzeba SuperDuo albo Twins oraz Toho 11/o.

Serduszko pochodzi z schematu: http://media-cache-ak0.pinimg.com/originals/b2/90/27/b29027fd7e9a2c4eaaf715fbad5fa00e.jpg
Niestety nie wiem jak się skontaktować z autorką aby dla Was przełożyć na język polski ale mam nadzieję, że uda Wam się coś z tego schematu wykonać. Nie ukrywam, że osobiście trochę go skróciłam :)




Aktualizacja strony...

Żeby nie było, że się w tym tygodniu nudziłam - wręcz przeciwnie - ciężko pracowałam nad zmianami na mojej stronie www.jena.com.pl. Powstały trzy kolekcje.


Niestety jeszcze nie wszystko co trzymam w szafie znalazło się na stronie - muszę porobić nowe zdjęcia i porządki. Co nieco można już jednak oglądać. Zapraszam :)

wtorek, 9 kwietnia 2013

Bransoletka z Hexagon

Leżała, leżała już prawie o niej zapomniałam. W zeszłym tygodniu zrobiłam bransoletką z Toho Hex Silver-Lined Gray 8/o.
Wyszła bardzo fajnie. Jest dużo cieńsza niż z Toho 8/o - weszła w końcówki 8x 12 mm. Koraliki bardzo fajnie się układają - bransoletka wygląda jak z łusek.


W modnym kolorze...

Wczoraj udało mi się tylko stworzyć kolczyki - w bardzo modnym kolorze tego lata. Kolor miętowy.
Użyłam Toho 11/o w kolorze Ceylon Celery.





Ponadto, pracowałam nad nową "młodzieżową" kolekcją z rzemieni, która będzie wystawiona w sklepie Blue Jeans. Ale to przedstawię trochę później. Mało związane z beadingiem ale fajane :)

niedziela, 7 kwietnia 2013

Urodzinowy zestaw.

Bardzo ciężko mi się dziś skupić...przeżywam tupot małych białych mew...ja wspominałam wczoraj odbyła się HUCZNA "trzydziestka" mojej przyjaciółki. Przygotowałam dla niej prezent, do którego inspiracją była pierścionek z białego złota z jasnym szafirowym oczkiem, który nosi.


Kolczyki i zawieszka powstały z Swarovski rivoli 12 mm w kolorze Aquamarine (identyczny jak kolor szafiru w pierścionku). Dopełnieniem kompletu była urocza maleńka bransoletka z Toho 11/o  w kombinacji 3+1 dającej prześliczny srebrno-błękitny melanż. W realu oczywiście o wiele ładniejsze niż na zdjęciu.

Przyznam się - że jest to moja pierwsza bransoletka z 11/o wykonana na nitce 0,2 mm. Sama jestem w szoku i przekonałam się do 11/o. Cały czas robię na 8/o ponieważ po kursie nauki pierwszej bransoletki kiedy uczyłam się na 11/o trafiło mnie coś i przez 2 tygodnie nie podeszłam do szydełka. Nie potrafiłam szydełkować na 11/o. Teraz nie wiem czy to kwestia wprawy przejście z 8/o na 11/o było dla mnie tylko kwestią zwrócenia większej uwagi na to co robię - na 8/o szydełkuję już niemal bezmyślnie ;) - tu po prostu musiałam się przyłożyć. Efekt super, przyjaciółka zadowolona, goście w szoku :)

piątek, 5 kwietnia 2013

Agatowy wisior.

Przez ostatnie dwa dni pracowałam nad dwoma naszyjnikami jednocześnie. Oba w różnym stylu. Na chwilę obecną udało mi się wykończyć i pokazać jeden.
Wisior - główną ozdobę stanowi agat w kolorze fioletowym, który kupiłam na targach kamienia, które odbyły się 16-17 marca w Arenie. Niestety jak wszystko co planuje zrobić, nowe, czy ekstra leżał i dojrzewał. Został mi jeszcze taki sam w kolorze niebieskim :)

Kamień jest dość potężny bo w najszerszych miejscach ma 6,5 x 5,0 cm. Ponieważ wygląda przepięknie w świetle postanowiłam nie zabierać mu przeźroczystości i nie oplatać go jak kameę przyklejając do filcu.
Oplotłam brzegi kamienia tworząc oprawę wokół niego. Dzięki temu nie ma znaczenia, którą stronę się go założy - z obu wygląda tak samo.


Co najśmieszniejsze najwięcej pracy zabrał mi sznurek. Zaplotłam go sama. A dlaczego?
Zaczęłam robić do naszyjnika sznur koralikowo-szydełkowy jednak w połowie uznałam, że za dużo koralików i średnio to wygląda. (z sznura powstał drugi naszyjnik, który pokarzę jak skończę :) )
Kombinowałam trochę z tym na czym miałby mój kamień zawisnąć aby dobrać kolor i okazało się, że leżący  od dłuższego czasu w mojej szafie sznurek poliamidowy jest idealny. Nie mogłam oczywiście mojego kamienia, tak sobie powiesić na nim ;)  Przez cały wczorajszy wieczór siedziałam w internecie w poszukiwaniu schematów na makramę żeby ładnie zapleść sznurek i......w końcu przypomniała mi się bransoletka jaką zrobiła Kasia z Światka Koralików - strzał w 10! Makramowy sznurek pasuje idealnie.
Niestety wykonanie zabrało mi więcej czasu niż oplatanie kamienia :(



Na koniec zrobiłam ozdobny guziczek :)

Do wykonania użyłam Toho 8/o w kolorze Inside-Color Rainbow Rosaline-Opaque Purple Lined, Toho 11/o Metalic Amethyst Gun Metal (piękny kolor! jestem fanką metalic-ów), oraz oczywiście moje ukochane Hematite 15/o na wykończenie :)

Już się nie mogę doczekać aż usiądę do niebieskiego agatu. Strasznie żałuję, że nie kupiłam tego więcej. Wzięłam tylko dwie sztuki w obawie, że nie da się ich opleść. Kamienie mają bowiem bardzo nieregularny - powiedziałabym "poszarpane" brzegi. Cóż teraz będę musiała poczekać do następnych targów albo poszukać sklepu w P-ń.
Kamień bowiem obrabia się rewelacyjne a efekt samą mnie zauroczył  tak, że zastanawiam się czy go nie zatrzymać dla siebie :)

środa, 3 kwietnia 2013

Grubasek kontra ukośnik...

Jak już pisałam jestem z rodzaju szewca bez butów. Zawsze kiedy gdzieś mam wyjść okazuje się, że nie mam dla siebie biżuterii....ponieważ w nadchodzący weekend zbliża się impreza z okazji 30 urodzin mojej przyjaciółki na ten dzień wyznaczyłam sobie datę wykonania czegoś dla siebie.
Czegoś - czegoś konkretnego - od ponad pół roku śni mi się ukośnik. Niestety nie jestem fanką sznura szydełkowo-koralikowego z 11/o bardzo długo szło mi zastanawianie się jakby go zrobić na 8/o. No i wczoraj dokonałam :(
Niestety mam bardzo mieszane uczucia - krótko mówiąc efekt nie powalił mnie. Może dlatego, że był to mój pierwszy w życiu ukośnik i nie zaszalałam od razu z jakimś skomplikowanym wzorem.
Dla porównania na tej samej ilości koralików w rzędzie wykonałam zwykłą metodą "grubaskę".

Efekty:


Moje odczucia - plusy i minusy są takie:

 - obie bransoletki są jednakowej grubości - około 2 cm średnicy (15 szt. Toho 8/o w rzędzie)
- ukośnik robiłam dłużej :(
- ukośnik widać dziury w koralikach i mnie to bardzo przeszkadza
- szydełkowo-koralikowa - nie widać dziurek w koralikach
- minusem koralikowo-szydełkowej jest to, że jest bardzo sztywna i ciężko było ją zagiąć i w związku z tym ukośnik ma plusa bo jest giętki.
Morał chyba muszę przysiedzieć przy ukośniku z 11/o czyli znów nie będę miała biżuterii na wyjście :(

A tu moja śliczniasta grubaska w całej okazałości :)




Zajączkowe prace

Cóż na trochę zniknęłam i niestety nie mam nic nowatorskiego do pokazania. Cały przedświąteczny tydzień pracowałam jako króliczek/zajączek aby było co wsadzić w kapcie niektórym Paniom w niedzielny (świąteczny) poranek ;)
Pokażę Wam mój ulubiony zestaw. Szukałam dla jednej z Klientek Toho w kolorze zielonym jak najbardziej zbliżonym do Cosmo - no i  natrafiłam. Zakochałam się w koralikach Higher-Metallic Juna Bug. W najbliższym czasie muszę sprawić sobie również taki zestaw - cóż jestem żywym przykładem szewca w dziurawych butach.

Polecam kolor! Świetny! Bardzo wiosenny - "żuczkowy" ;)
Elementy kompletu wykonałam z tego samego koloru w różnych rozmiarach Toho.
Kolczyki - 15/o
Bransoletka - 8/o
Zawieszka - 11/o
Kolor dorzucam do listy ulubionych :)


Powstało również kilka par kolczyków - maleńkich kuleczek zaplecionych z Toho 15/o
Kolczyki są urocze zatem powstały same jak i w kompletach np:



W poprzednim poście pisałam o Kwiatkach SV - oplatanych kryształach Swarovskiego. Poniżej jeszcze kilka ciekawych przykładów kolorystycznych.


1) Swarovski rivoli 12 mm Saphire oplecione w Silver-Lined Cobalt 11/o i Silver-Lined Crystal 15/o
2) Swarovski rivoli 12 mm Black Diamond oplecione w Silver-Lined Frosted Gray 11/o i  Metallic-Silver-Frosted Antique Silver 15/o.
3) Swarovski rivoli 12 mm Aquamarine oplecione w Metallic Hematite 11/o  i Silver-Lined Crystal 15/o.

Piękne błyskotki. Szkoda, że niestety zdjęcia biżuterii nigdy nie oddają jej faktycznego piękna w realu.
Z tych trzech moim faworytem są Black Diamond. W rzeczywistości są prześliczne.

Na koniec "zajączkowego posta" trójkąciki.
Te powstały dla mojej dobrej znajomej.
Jest to wersja płaskiego trójkąta, którego nie trzeb niczym wypełniać. Powstaje takie ponieważ jest wykonany w całości z jednego rozmiaru koralików. Tutaj akurat 11/o.
Trójkąt w zawieszce miał około 5 cm średnicy.