Kolejna moja praca muszę przyznać powstawała w niewielkich bólach. Z jakiego powodu? Cóż, odkąd się przeprowadziłam do Niemiec nie mogę podjechać do mojego ukochanego sklepu i dokupić brakujących koralików, które akurat by mi pasowały do mojego wzoru - od tak. Zależy mi również na maksymalnym wykorzystaniu zapasów koralików, które przywiozłam ze sobą. Jest ich bowiem sporo zwłaszcza, że kupowanie koralików w pewnym czasie było uzależniające ;) Kolejna sprawa - zawsze starałam się robić coś z głowy a więc rzadko kiedy stosowałam jakieś konkretne schematy - wiadomo korzystałam z nich kiedy stawiałam pierwsze kroki w koralikowaniu. Później, chyba większość osób, która zajmuje się tym hobby wie, że nabiera się takiej wprawy, że dokładnie wie się gdzie jaki koralik pasuje gdy się wymyśla coś nowego. I tu pojawił się u mnie mały kłopot - zszywanie, wyplatanie, prucie, prucie i prucie...wszystko falowało i nic się nie układało. Niestety moje oko straciło na mocy i musi znów dojść do swojej ...
Długi weekend niespodziewanie okazał się wyjazdowy i rodzinny. Pomimo, że nie zrobiłam wszystkiego tego co zaplanowałam bo np. zapomniałam szydełka :( to co nieco udało mi się dokończyć. W mojej szafie jest bowiem sporo rzeczy, które czekają cierpliwie na wykończenie lub rozprucie... Po pierwsze i najważniejsze w końcu skończyłam bransoletkę z karneolu. Kiedyś pisałam o kołnierzyku, że robię i czeka aż do niego usiądę hmm... w fazie końcowej postanowiłam, że lepsza będzie z niego bransoletka i tak moja praca nad nią poszła w odstawkę...dalej. Wciąż szukałam do niej odpowiedniego wykończenia. Niestety wszystko było albo za małe, albo za duże albo nie w tym stylu i po prostu nie pasowało aż w końcu natknęłam się na bransoletkę "Gourgandine" Kasi ( http://miracolopiccolo.blogspot.com/2013/08/gourgandine.html ) i olśniło mnie! Zapięcie gorsetowe, które Kasia użyła w swojej bransoletce było idealne - zatem dzięki niej w końcu moja bransoletka została skończona! A oto ef...
Ostatnio u mnie dzieje się bardzo dużo i coraz mniej czasu mam na robienie biżuterii. Muszę popracować nad nowym trybem życia w jaki weszłam aby zorganizować sobie jak najwięcej czasu na moje kochane koraliki. Dziś przedstawię coś co powstało już w zeszłym tygodniu. Ostatnio komputer jest namiętnie okupowany przez mojego męża dlatego nie miałam okazji usiąść do niego wcześniej aby umieścić posta :( N a początek tytułowy Cubic Raw....cóż wciągnął mnie na całego...niewielki naszyjnik. Do wykonania użyłam: Toho 11/o Silver-Lined Gray Toho 15/o Silver-Lined Rosaline Kryształ Swarovki Rivoli Crystal AB 12 mm B roszka dla mojej mamy: Do wykonania użyłam m.in.: Toho 11/o Metallic Amethyst Gun Toho 15/o Permanent Finish-Galvanize Rose Gold SuperDuo Matte Metallic Iris Lt/ Gold Kryształ Swarovski Rivoli 12 mm Crystal K olczyki, które noszę w uszach (na sztyftach): Do wykonania użyłam: Toho 15/o Permanent Finish-Galvanize R...
Śliczne te bransoletki. Zauroczyła mnie szczególnie ta czerwona. Może za rok dam radę sama taką wydziergać.
OdpowiedzUsuń