piątek, 23 sierpnia 2013

W turkusie...

 Miałam pokazać co innego - pokręconą bransoletkę. Niestety w przedwczorajszy wieczór zabrakło mi jednego z Toho na zakończenie dwóch ostatnich sekwencji :( Zatem będzie musiała poczekać aż udam się do sklepu :(
W związku z tym zabrałam się za coś innego. Postanowiłam np. wykorzystać krążki howlitu, które u mnie zalegały od wielu miesięcy. Czasem warto zrobić oględziny szafy zamiast kupować kolejne koraliki :)

Najpierw zrobiłam kolczyki a następnie bransoletkę i tak powstał turkusowo-czarny komplecik z odrobinką howlitu...

Na początek zacznę od kolczyków:


Powstałe krążki z obu stron wyglądają identycznie. Mają średnice około 20 mm.

Bransoletka pochłonęła trochę więcej pracy i bez większego planu rosła w trakcie robienia :)


Trochę bardziej z lewej:


Trochę z prawej:


I na ręce:


Bransoletka zapinana jest na guzik, który wykonałam z oplecionego krążka howlitu. W środku element ze skóry. Ostatni mam wenę na szerokie bransolety tak więc i ta nie odstaje - ma 3 cm szerokości.

Komplet prezentuje się tak:



Do wykonania kompletu użyłam:

  • Toho w kolorze Opaque Frosted Jet w rozmiarze 15/o, 11/o, 8/o
  • Toho 11/o Opaque-Lustered Turquoise
  • Toho 15/o Opaque Turquoise
  • SuperDuo Jet
  • Krążki howlit 10 mm
  • Skóra ekologiczna czarna
  • Filc czarny

Mam nadzieję, że o czymś nie zapomniałam :)

Jeszcze raz dziękuję Wszystkim za komentarze w poprzednim poście :) Pozdrawiam.

4 komentarze:

  1. Kolczyki cudne, ale bransoleta obłędna, niesamowity pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję...to była czysta improwizacja :)

      Usuń
  2. Superfajny komplet. Aż mam ochotę od razu wyciągać swoje rivoli i oplatać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ta improwizacja również bardzo się podoba. Komplet pomysłowy i z harmonijny.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi Was gościć na moim blogu. Czekam na Wasze opinie i sugestie. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)